Rozumiem bezkompromisowe stanowisko PO, ale jestem przekonany, że wkrótce takie radykalizowanie wyprowadzi panie i panów posłów zamiast na głosowanie, raczej na sejmowe schody, gdzie czują się najlepiej. Przynajmniej w ten sposób zwrócą na siebie uwagę. Takie romantyczne i pełne idealizmu pojmowanie polityki jest schedą po naszych przodkach i dziwne, że po tylu latach nadal nie odbija nam się czkawką słynne ” My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenną. Tą rzeczą jest honor”
Ja uważam, że najważniejszą w życiu ludzi, narodów i państw jest budowanie wspólnoty, która wspólnie wypracowuje teraźniejszość i przyszłość ucząc się na błędach, ale i sukcesach z przeszłości. Mieliśmy majowe przemówienie Becka, mieliśmy jednak i Okrągły Stół. Zakopane topory wojenne pozwoliły na znalezienie porozumienia.
Petru widzi to doskonale i nie wali ślepo w Kaczyńskiego recytując frazesy o tym, ze najpierw zaprzysiężenie legalnie wybranych sędziów, a potem pogadamy. Można i trzeba dyskutować o zaprzysiężeniu sędziów także w trakcie negocjacji nie zasłaniając się honorem i przywiązaniem do konstytucji i ustawiając nienegocjowaną pozycję wyjściową. A kto uważa, że przed październikiem 2015 było lepiej, niech sobie poczyta ministra Boniego w dzisiejszej „Wyborczej”
Polska jaką znaliśmy przez ostatnie 25 lat odeszła i nie wróci w starej postaci. Stawianie przez opozycję wszystkiego na ostrzu noża zamrozi dzisiejszy status quo i nawet jeśli PiS przegra kolejne wybory (co z dzisiejszej perspektywy jest mało prawdopodobne) , zapaść cywilizacyjna i kulturowa wytworzona przez walkę plemion będzie większa niż tylko cztery kalendarzowe lata.
Dlatego Petru mówiąc o „światełku w tunelu” w żaden sposób nie sprzedaje się Kaczyńskiemu a daje jedynie świadectwo politycznego pragmatyzmu. Pryncypialne postawy a la PO będą zawsze wzmacniać fundamentalistyczne skrzydło PiS prowadząc nas na skraj zapaści cywilizacyjnej, a projekt całkowitego zakazu aborcji jest już wystarczającym przykładem, że może być jeszcze gorzej. Dzisiaj rządzą jeszcze PiSowskie gołębie. Nie życzmy sobie jastrzębi.
